Jak będzie wyglądał nowy God of War?

Rok 2018 zapowiada się naprawdę ciekawie pod względem premier gier. Na rynku pojawi się kilka długo wyczekiwanych tytułów. W lutym ukazał się symulator średniowiecznego rycerza, gra rpg przygotowana z potężnym rozmachem „Kingdom Come: Deliverance”. Koniec marca przyniesie na rynku premierę szóstej pełnej odsłony cyklu „Far Cry”, sygnowanej cyfrą „5”. W kwietniu, posiadacze konsoli PS4 otrzymają tytuł, z którym wiążą się olbrzymie oczekiwania „God of War 4”. Sprawdźmy, czego gracze mogą spodziewać się po tym hicie.

Fabuła

Fabuła gry koncentruje się wokół postaci potężnego wodza spartańskiego, który w swoim cv posiada dowodzenie w wielu krwawych bitwach. To dobrze znany graczom poprzednich odsłon Kratos, wielki i silny wojownik, który mistrzowsko włada bronią. Z bohaterem zetkniemy się na dalekiej północy, gdzie koi nerwy po wydarzeniach, w których brał udział, a które doprowadziły do upadku Olimpu i śmierci wielu bogów i herosów. Kratos chciał zacząć wszystko od nowa, założył rodzinę, spłodził syna i wszystko dobrze się układało. Jednak, niespodziewanie jego spokój zakłóca śmierć żony. Wojownik zostaje sam ze swoim synem Atreusem, a okoliczności nie pozwolą mu zbyt długo opłakiwać zmarłej ukochanej. Oto bowiem w świat, w którym zaszył się Kratos wkraczają nordyckie bóstwa, świadome jego udziału w wydarzeniach związanych z upadkiem Olimpu. Jak nie trudno się domyśleć, nie są one pozytywnie nastawione do potężnego wojownika. Kratos wraz z synem wyrusza w wyprawę podczas, której musi stawić czoła demonom i potworom, ale także rozprawić się z własną przeszłością, gniewem i narastającą niechęcią syna, który stopniowo poznaje przeszłość ojca.

Rozgrywka

To, co na pierwszy rzut oka zwróci uwagę każdego gracza, to zupełnie nowy oręż, jakim będzie władał główny bohater. Spięte łańcuchami dwa ostrza, które na stałe były przytwierdzone do wyposażenia Kratosa przechodzą do historii. Nowa odsłona gry przyniesie topór, którym bohater nie tylko będzie ciął swoich wrogów, ale także będzie umiał nim rzucać. Po wykonaniu takiego manewru, topór automatycznie niczym bumerang wróci do dłoni Kratosa. Toporem można rzucać nie tylko w przeciwników, ale również i elementy otoczenia, które mogą stać się pomocną dłonią w walce z przeciwnikami, jak np. zawieszone na łańcuchach bliżej nieokreślone przedmioty, które spadając na ziemię po zerwaniu elementów mocujących zamieniają się w wybuchającą broń, która niszczy wroga. Gra będzie bazowała na typowym widoku z perspektywy trzeciej osoby, z kamerą na stałe umocowaną za plecami bohatera. Mechanika walki przypomina nieco ten model, który z sukcesem wykorzystywał np. Lords of the fallen. Choć nie będzie aż tak trudno, a God of War stawia głównie na szybką i dynamiczną potyczkę, to gracz będzie musiał ważyć ciosy, robić uniki i atakować w sposób dostosowany do charakterystyki przeciwnika. W pojedynkach możemy posiłkować się pomocą syna, któremu możemy wydawać odpowiednie polecenia. Podczas rozgrywki, gra umożliwi wspinanie się po blokach skalnych czy polowanie na dzikie zwierzęta. To, co najbardziej zbliża GoW do LotF, to wymagające i pełne wspaniałych efektów pojedynki z bossami, wieńczące pewien etap w grze.

 

Świat gry
Świat gry będzie o wiele bardziej potężny niż te, które mogliśmy eksplorować w poprzednich częściach. Nie będzie on miał charakteru sandboxowego, a zatem gracz nie otrzyma możliwości swobodnego przemierzania niezakończonego świata. W trakcie niebezpiecznej wędrówki gra zaoferuje kilka lokacji, z których każda będzie wyróżniać się czym innym. Do dyspozycji gracza zostały oddane między innymi mroczne zamczyska, przerażające jaskinie, potężne lasy, bagna czy zamarznięte stawy. Mrok śnieżnych zimowych ścieżek będzie mieszał się z przebijającym słońcem i kolorem jesiennych liści. Wszystko to zostanie podane w naprawdę przepięknej oprawie graficznej, która w sposób realistyczny odda każdy szczegół otoczenia, np. mijanej przyrody. „God of War” zapowiada się świetnie, jeżeli producenci unikną błędów technicznych, które rzuciły nieco ciemny ślad na premierę „Kingdom Come: Deliverance”, to będziemy mieli potężnego faworyta do gry roku.

1 komentarz
  1. gamer mówi

    może być dobrze, ciekawy tekst

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.