„Star Wars: Galaxy of Heroes – recenzja wersji na Androida”

Od czasu do czasu warto dać odpocząć stacjonarnym platformom do gier, udzielić konsoli i komputerowi urlopu wypoczynkowego, i sprawdzić co nowego słuchać na bardziej mobilnych zabawkach. Może nawet okazać się, że od kilku miesięcy tkwiliście w letargu, a obok was toczyła się walka o przyszłość całej galaktyki. Możecie sobie wyobrazić? Leżąc na kanapie, jadąc autobusem czy nawet podczas nudnego oczekiwania w kolejce do lekarza możecie poczuć moc i stanąć po obu stronach tego epickiego konfliktu. Wystarczy jedynie chwila spędzona w sklepie z aplikacjami i za darmo można przyłączyć się do zabawy, w której obecnie (jak mówią statystyki pobrań) uczestniczy kilka ładnych milionów graczy z całego świata. Przyjrzyjmy się więc Star Wars: Galaxy of Heroes, bo być może omija was całkiem dobra zabawa i tak jak my nie macie o tym pojęcia.

To czego obawiają się wszyscy mobilni gracze…

Wybierając grę na swojego smartfona czy tablet większość z nas chciała by mieć pewność, że będzie mogła czerpać z niej radość bez konieczności wspomagania się mikropłatnościami. Wiecie o czym mowa prawda? Grasz sobie, wciągasz się w fabułę, twoje serce kradnie mechanika rozgrywki, aż tu nagle przychodzi etap, gdzie poziom trudności wzrasta tak, że grzęźniesz na długie dni, byle tylko cudem pokonać przeciwnika, a potem przychodzi kolejny i znowu nie dajesz rady. Czas pomiędzy twoimi fartownymi zwycięstwami się zwiększa, a ty coraz bardziej się irytujesz by w końcu zapomnieć o grze lub też odinstalować ją w trybie „instant”. Tutaj mikropłatności naturalnie są – ktoś musi przecież zarobić na tej grze – ale jeśli nie mamy ochoty z nich korzystać, to nikt nas nie zmusza do tego. Ba, możemy nawet nigdy nie pomyśleć o tym, żeby dopakować swoją drużynę w ten jakże nieuczciwy sposób (w stosunku do innych graczy, którzy zamiast na moc pieniądza stawiają na umiejętności). Z resztą w tej grze jest tyle opcji toczenia bitew do wyboru, że jeśli brakuje nam mocnych zawodników, zawsze możemy spróbować gdzie indziej, zgarną nagrodę, doświadczenie i ulepszenia i wrócić na ścieżkę quasi fabularną. Trzeba jedynie uważać, żeby nie utonąć w oferowanej nam tu ilości opcji, bo może się okazać, że ładowanie swojego urządzenia mobilnego 3 razy dziennie to wręcz konieczność.
Screenshot_2015-11-25-13-43-42
Mechanika rozgrywki

Pewnie zastanawiacie się, co takiego jest w tej grze, że potrafi wciągnąć gracza na długie godziny i zafundować mu beztroską zabawę poza odczuwaniem upływu czasu. Po pierwsze zabawa jest tu bardzo dynamiczna. Walki oparto o system turowy (trochę jak w Herosach), więc przydaje się tu także planowanie strategi, rozwój umiejętności poszczególnych członków drużyny oraz wiele wyborów, jak poprowadzić atak, żeby zlikwidować szybko najbardziej niebezpiecznych oponentów i samemu przy tym nie ucierpieć. Wybieramy więc maksymalnie 5 członków swojego teamu (osobno dla Ciemnej Strony Mocy osobno dla Jasnej) i walczymy w bitwach podzielonych na 3 rundy. Czasem trafi się nam jakiś boss, a za każdą taką walkę przysługuje nam nagroda w postaci doświadczenia (ogólnego dla gracza), jednej z wielu walut w tym świecie, części do ulepszania postaci, a czasem czegoś co gra nazywa „shards” (po zebraniu odpowiedniej ilości jednego rodzaju tych nagród można ulepszyć jedną ze swoich postaci, której miniaturka widnieje na tych odłamkach). Oczywiście za zdobytą walutę można je również kupić, ale to wymaga trochę czasu, cierpliwości i całkiem sporo zbierania. Już po kilku dniach powinno się jednak udać dokonać pierwszych ulepszeń całego bohatera, a w międzyczasie na pewno nie będziecie się nudzić zdobywając pomniejsze ułatwienia. Im wyższy poziom gracza, tym silniejsze postacie w drużynie – wystarczy kupić lub wygrać drony treningowe i zapłacić w złocie, by podnieść statystyki danej postaci. Za zdobyte części uzupełniamy mini-drzewko postaci, a komplet wymieniamy na całkowite ulepszenie oraz nowe umiejętności bojowe (pasywne lub aktywne). Poza tym trzeba się oswoić i poznać jak najwięcej szczegółów zabawy, bo może się okazać, że od dłuższego czasu mamy do czegoś dostęp, a męczymy się bez należnych profitów.
Daily_Activities_SW_Galaxy_of_Heroes
Profity – ocean nagród

Jak zmotywować gracza, by miał ochotę spędzić wiele godzin nad daną grą? Zastosować system nagród, co w tym przypadku chyba jednak poszło trochę zbyt daleko, ale na pewno nie można narzekać, że nie jesteśmy doceniani. Znajdziemy tu więc:
– fioletowe „kamyczki” do wydania w sklepie na monety i kart postaci/ulepszeń,
– złote pieniążki (podstawowa waluta w grze),
– listę osiągnięć, których realizacja skutkuje nagrodą w postaci różnych walut, cześć, a nawet doświadczenia,
– zadania „dzienne” (masz 24 godziny, by zrobić je wszystkie, ale nagroda na pewno ci się spodoba),
– inne kolorowe kamyczki (prawie każdy zestaw walk poza głównym wątkiem ma jakąś swoją walutę, za którą można w osobnym sklepie kupić dodatkowe ulepszenia),
– energia (żeby rozpocząć walkę trzeba zapłacić energią, a ta funkcjonuje tu także jako nagroda),
– profity z aktywności w gildii oraz z zajmowanego miejsca w ogólnym rankingu graczy.
Character_CaptainPhasma
Podsumowanie

W tym oceanie dość trudno się odnaleźć. Pomimo, że co jakiś czas wyskakuje nam pomocna informacja o czymś nowym, szybko można się tu zgubić. Przytłocznie informacjami, mechanizmami oraz ogólnym rozmachem tej gry sprawia, że uruchamiamy ją i mamy dylemat w co najpierw zaangażować swoją uwagę. A życie przebiega obok nas, więc jeśli nie będziemy uważać, szybko możemy uzależnić się od tej zabawy. Na nudne wieczory i bezproduktywne chwilę oczekiwania „gdzieś” i „na coś” wspaniały tytuł. No i oczywiście opcja obowiązkowa dla każdego fana Gwiezdnych Wojen. Spotkacie tu wszystkich starych i nowych znajomych z tej serii, a świat wokół również zaprojektowano w sposób bardzo sugestywnie utrzymujący klimat produkcji. Niech moc będzie z wami (tu powinien być odgłos miecza świetlnego)!

Dodaj komentarz