Trywializacja przemocy w grach oraz jej wpływ na dzieci

Mówiąc kolokwialnie, agresja jest to skłonność do stosowania przemocy, zarówno fizycznej jak i psychicznej w życiu codziennym. Jeśli spojrzeć na ten termin trochę bardziej uważnie, dochodzimy do wniosku, iż w tym przypadku mamy do czynienia z kształtowaną w kontakcie ze środowiskiem postawą, jaką przyjmuje człowiek w stosunku do innych członków wspólnoty. Pewna część takiego zachowania ma zapewne swoje źródło w naturalnym instynkcie, jednak wydaje się, że najbardziej kreacyjny wpływ posiadają w tym przypadku czynniki sytuacyjne jakich doświadczamy.

Jeśli zamiast roli sprawcy zachowań agresywnych przybierzemy postawę obserwacyjną, doświadczając jej z pozycji widza to okazuje się, iż zjawisko to posiada dla nas lękotwórcze działanie. Obraz przedstawiający ten określony typ zachowania powoduje w naszym wnętrzu napięcie, które to zostało wykorzystane w mediach do zwiększania poziomu widowiskowości programów. Zapewne dlatego obecnie doświadczamy nadprezentacji, w treściach o charakterze rozrywkowym, czynnika przemocy. Z racji pozbawienia wydarzeń dziejących się na ekranie ciężaru rzeczywistości – stworzenie fikcyjnej sytuacji i umieszczenie w niej agresora – za pozwoleniem widowni następuje nasilenie zjawiska i coraz mniejszy stopień kontroli nad programami oraz całkowite niemal pozbawienie, wykreowanych sztucznie sytuacji komentarza tak szczególnie ważnego dla najmłodszych odbiorców.

Rozrywka i zabawa, poprzez utratę proporcji i nadmiar przemocy, obsesyjne opanowanie wyobraźni dziecięcej i negatywne jej kształtowanie przez przemoc o charakterze niemal maniakalnym, a także wyolbrzymienie dyskursywności. Rola wychowawczo-opiekuńcza została zniwelowana, a niczego nie świadome dziecko otrzymuje zmiksowane, korespondujące ze światem filmów akcji oraz horrorów produkcje. Nie odnajdujemy tu nawet zdroworozsądkowego echa myślenia o niewłaściwości tego typu treści, ani próby umiejętnego dostosowania ich do możliwości percepcyjnych grupy docelowej – naszych małych pociech.

Doskonałym przykładem tego są gry komputerowe. Medium to, za pomocą kreowania określonych i wymaganych do ukończenia zabawy wzorów oraz odczuć emocjonalnych, posiada bardzo rozbudowane możliwości oddziaływania, zwłaszcza jeśli przed monitorem czy telewizorem zasiada dziecięcy gracz. Poprzez trening i stwarzanie określonych sytuacji, świat gier komputerowych zachęca nas do wykorzystania nowych umiejętności, a przez danie nam większej swobody niejednokrotnie implikuje zachowanie agresywne – zachęca do spróbowania ,,co się stanie gdy”, mówiąc, że to przecież fikcja. W krainach wykreowanych przez programistów i ograniczonych jedynie przez ich wyobraźnię, mamy możliwość spełnienia swoich najskrytszych marzeń, kto by chciał więc z tego zrezygnować?

Gra komputerowa to rozrywka dla tych, którzy nie mogą żyć bez dreszczyku emocji, rywalizacji z innymi o tytuł najlepszego, świadomości, że świat jest w pełni przez nich kontrolowany i odnajdujących radość w zwyciężaniu. Mając więcej niż jedno życie, kierowany przez nas awatar przemierza poziomy, rozwija się, testuje swoje i nasze umiejętności zręcznościowe oraz logiczne, odbywa różnego rodzaju interakcje z otoczeniem i istotami zamieszkującymi to konkretne uniwersum, by w końcu dać nam to po co przyszliśmy – dowartościować i nagrodzić punktami, wspaniałymi przedmiotami lub dużą ilością wirtualnych pieniędzy, a także odblokować wcześniej niedostępne poziomy rozgrywki.

Dzięki takiej formie spędzania wolnego czasu jest też możliwość, że nasze umiejętności w podejmowaniu decyzji lub skupianiu uwagi ulegną poprawie. Nabywamy przy okazji zabawy też większego refleksu, a nasza koordynacja oko-ciało, używając pojęcia zaczerpniętego ze świata gier, przechodzi na wyższy level. W tym świecie wyróżnia się kilka różnych typów przygód w jakich możemy wziąć udział i często też w pakiecie otrzymać pewną porcję agresji i przemocy. Nic nie stoi na przeszkodzie byśmy zasiedli za sterami jednej z dowolnie wybranych maszyn bojowych i uczestniczyli w nalocie jako pilot śmigłowca, myśliwca lub bombowca, a także prowadzili ostrzał z dział naziemnych lub czołgów – taki rodzaj gier nazywa się symulacjami. Kiedy już zniszczymy wszystkie cele strategiczne, możemy zmienić otoczenie, usiąść za sterami samochodu wyścigowego lub innej tego typu maszyny i stosując w równym stopniu swoje umiejętności zręcznościowe, co podstęp i brutalnie zderzając się oraz eliminując przeciwników na trasie, sprawdzić kto przetrwa i zajmie pierwsze miejsce.

Choć samochód został zniszczony, wygrywamy, a dawka adrenaliny pcha nas ponownie na pole walki, tym razem jako żołnierza eliminującego w pojedynkę całe zastępy wrogów za pomocą wymyślnych broni i materiałów wybuchowych. Jeśli braknie z naszym życiu kolorów, to gry z gatunku RPG powinny wnieść do naszego świata odrobinę magii. Jest to rodzaj zabawy, gdzie w największym stopniu gracz może utożsamić się z postacią którą kieruje ze względu na posiadany wpływ (odgrywanie określonej roli oraz ingerencja w każdy aspekt swojej postaci) i wybór, kto stanie się naszym ucieleśnieniem w wirtualnej zabawie. Dalsza zabawa może nam upłynąć pod znakiem przygodówek, w których nasze poczynania to nic innego jak popychanie do przodu historii przygotowanej przez programistów, w której chcemy brać udział. Ostatni typ gier to tzw. strategie, gdzie przyjmujemy rolę planisty, budując i zarządzając miastem bądź wojskiem, w taki sposób by zlikwidować konkurencję i osiągnąć tytuł niezwyciężonego.

Wszystkie wymienione rodzaje gier, nie są i nigdy nie były obojętne dla osób, które w nich uczestniczą. Poprzez anonimowość niszczonych przez nas wrogów, bądź ich częściowy lub całkowity brak ludzkich kształtów, a także budowanie w nas agresywnego stosunku do nich i nie posiadanie związków emocjonalnych z ofiarami, łatwiej jest nam zabić, zniszczyć – przemoc w tych grach jest trywializowana.

Zostaw odpowiedź